Cierpliwość Nemezis

Nic nie mówcie. Zaraz mam włoski, tymczasem okazuje się, że kończy się moja Cierpliwość. W dodatku – jak nigdy! – jeszcze nie skończona, jeszcze ranty nie wypacykowane, jeszcze mokra, jeszcze nie opieczętowana (!!!), a już po Kosmosie fruwa. Niebywałe. Za godzinę mam wizytację (cytuję Laseczkę) NAJPRAWDZIWSZEGO WŁOCHA, zeszyty po podłodze rozrzucone, La Bambola w tle, a ja wbita w Ziemię lecę po jej orbicie. Z poważną prędkością. 

 

Bo tak. Jeśli Cierpliwość wyrywa się z obrazu ku światu tak silnie, że nie da się jej zatrzymać, znaczy to, że… NIGDY SIĘ NIE SKOŃCZY. I to jest grubo bardziej niż najprawdziwszy w świecie Włoch i jego Laseczka. 

 

Tak, wiem, ta potrzeba dramatu. Pieprznąć piorunami o Ziemię i obserwować wyniki. Ale po coś jestem Bogiem, prawda? Chyba nie po to, żeby się cackać?! 

 

A tymczasem proszę, wyrwała się, poleciała już nawet w eligiuszowe rejony, nieskończona, niepodpisana, w mokrej sukience, obłęd.

 

Bez żadnego uderzania piorunami, z miłością. Do literatury rzecz jasna. I sztuki. 

 

Do literatury i sztuki. 

 

Jakby, kuźwa, literatura sztuką nie była.

 


Noemi Susenbach

nemezis.me

 obserwuj nas na INSTAGRAMIE


 

nigdy nie przeocz nowości 

SUBSKRYBUJ


 

 INFO​

Fourth Son ma swoją

siedzibę w Bristol,

Wielka Brytania

fourthsonuk@gmail.com

 

07910156838


 

  • Facebook Social Ikona
  • Instagram

©2020 by Fourth Son Project