Betelgeza

 

 

Chcą, żebym się odkryła. 

Sami nie mogą. Mają za małe te. 

Teleskopy. 

 

Kosmosu nie widać. Nawet za milion dolarów dla NASA. Trzeba by głowę zadrzeć. 

Za darmo. 

 

Nie jestem dobra. Nie jestem zła. Nikt nie jest jakiś tam. 

La, la, la di dam. 

 

Komentarzy nie czytam. Nie mam na to czasu. W wolnych chwilach gram w kometkę. Ostatnio najbardziej frapuje mnie brak zdecydowania. Być, czy zniknąć? Wszak zniknięcie to też bycie. Miękki skok z czerwieni w czerń. 

 

Jestem więc i nie jestem. Między pokojem dziennym a nocnym rozpinam swoje sny. Z płonącego absolutu zamieniam się w wicher. 

I tak:

 

DZIEŃ.

NOC. 

DZIEŃ.

Po ostatnim drzewie 

został tylko pień. 

NOC. 

DZIEŃ. 

NOC. 

Po ostatnim człowieku 

został tylko koks.  

 

O Boże jak dobrze, że na gwiazdach nie ma istot rozumnych! 

O Boże jak dobrze, że nie ma ich tam. 

La, la, la di dam. 

 


Noemi Susenbach

nemezis.me

 obserwuj nas na INSTAGRAMIE


 

nigdy nie przeocz nowości 

SUBSKRYBUJ


 

 INFO​

Fourth Son ma swoją

siedzibę w Bristol,

Wielka Brytania

fourthsonuk@gmail.com

 

07910156838


 

  • Facebook Social Ikona
  • Instagram

©2020 by Fourth Son Project